Adaptacja w Żłobku Samorządowym Leśne Skrzaty w Kielcach

Spokojnie, stopniowo i w rytmie dziecka

Rozpoczęcie pobytu w żłobku to ważny moment w życiu dziecka i całej rodziny. Nowe miejsce, nowe osoby, inne dźwięki, zapachy i rytm dnia mogą budzić ciekawość, ale także niepewność i naturalny lęk związany z rozłąką z bliską osobą.

Dlatego w Żłobku Samorządowym Leśne Skrzaty w Kielcach nie stosujemy jednego, sztywnego schematu adaptacji dla wszystkich dzieci. Proces adaptacji przebiega etapowo i jest dostosowany do indywidualnych potrzeb, temperamentu, wieku oraz sposobu reagowania konkretnego dziecka.

Rodzic jest częścią procesu adaptacji

W okresie adaptacji dziecku może towarzyszyć rodzic, opiekun prawny lub wskazana przez nich bliska dziecku osoba dorosła, zgodnie z ustalonym z personelem przebiegiem adaptacji oraz zasadami obowiązującymi w placówce.

Obecność znanej i bezpiecznej osoby pozwala dziecku spokojnie poznawać nowe otoczenie oraz stopniowo budować relację z opiekunami.

Rodzic nie zostaje więc „za drzwiami" od pierwszego dnia. Jest dla dziecka bezpieczną bazą, dzięki której może ono we własnym tempie poznawać salę, zabawki, inne dzieci i pracowników żłobka.

Adaptacja krok po kroku

Początkowo dziecko przebywa w żłobku razem z bliską osobą. Opiekunowie przede wszystkim obserwują dziecko, poznają jego sposób komunikowania potrzeb, przyzwyczajenia, rytuały oraz granice.

Nie narzucamy dziecku kontaktu i nie przyspieszamy budowania relacji.

Opiekunowie stopniowo włączają się do zabawy i codziennych czynności, tak aby dziecko mogło poznać ich w swoim tempie i zacząć traktować jako osoby bezpieczne i godne zaufania.

Kolejnym etapem są pierwsze krótkie rozstania z rodzicem lub inną bliską osobą. Podejmujemy je wtedy, gdy zachowanie dziecka wskazuje, że jest na nie gotowe.

Początkowo rozłąka może trwać zaledwie kilka lub kilkanaście minut. Następnie — jeżeli dziecko dobrze sobie radzi — czas samodzielnego pobytu jest stopniowo wydłużany.

Dopiero w dalszych etapach dziecko pozostaje w żłobku przez coraz większą część dnia i stopniowo uczestniczy we wszystkich elementach żłobkowej codzienności.

Nie ścigamy się z kalendarzem
Adaptacja nie ma jednej, z góry określonej długości.

Każde dziecko jest inne.

U jednego dziecka pierwsze spokojne rozstania z rodzicem mogą być możliwe już po 2–3 dniach. Inne dziecko może potrzebować tygodnia, dwóch tygodni, a czasem jeszcze więcej czasu.

Dwa tygodnie dla jednego dziecka mogą być bardzo długim okresem adaptacji, a dla innego wciąż zbyt krótkim. I jedno, i drugie jest w porządku.

Nie oceniamy dzieci przez porównywanie ich ze sobą.

Tempo adaptacji ustalamy na podstawie obserwacji dziecka — jego zachowania, emocji, gotowości do kontaktu z opiekunem, zainteresowania otoczeniem oraz sposobu reagowania na rozłąkę z rodzicem.

Jeżeli widzimy, że dziecko potrzebuje więcej czasu, nie przyspieszamy kolejnego etapu tylko dlatego, że „tak powinno być".

Obserwujemy i reagujemy

W czasie adaptacji szczególną uwagę zwracamy między innymi na:

  • sposób reagowania dziecka na wejście do sali i nowe otoczenie,
  • gotowość do podejmowania zabawy,
  • kontakt z opiekunami i innymi dziećmi,
  • reakcję na oddalenie lub wyjście rodzica,
  • możliwość uspokojenia dziecka przez opiekuna,
  • sposób sygnalizowania potrzeb,
  • apetyt, odpoczynek i sen,
  • oznaki przeciążenia, zmęczenia lub nasilonego lęku separacyjnego.

Przebieg adaptacji jest na bieżąco omawiany z rodzicem.

Rodzic – dziecko – opiekun

Dobra adaptacja nie polega na tym, aby dziecko jak najszybciej nauczyło się funkcjonować bez rodzica.

Jej celem jest zbudowanie przez dziecko nowej, bezpiecznej relacji z opiekunem, dzięki której będzie mogło stopniowo coraz pewniej funkcjonować w żłobku.

Na początku rodzic wykonuje przy dziecku wiele znanych mu czynności, a opiekun jest obok, obserwuje i nawiązuje kontakt. Z czasem, wraz ze wzrostem zaufania dziecka, opiekun stopniowo przejmuje kolejne elementy opieki.

Nie chcemy zdobywać zaufania dzieci „na siłę". Chcemy na nie zapracować.

Najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa

W Leśnych Skrzatach traktujemy adaptację jako proces, a nie egzamin, który dziecko musi zdać w określonym terminie.

Czasem będą dwa kroki do przodu, czasem jeden krok wstecz. Po weekendzie, chorobie czy dłuższej nieobecności dziecko może ponownie potrzebować większego wsparcia — jest to naturalny element procesu.

Naszym wspólnym celem jest to, aby dziecko mogło wejść w żłobkowy świat bezpiecznie, spokojnie i z przekonaniem, że znajdują się tutaj dorośli, którym może zaufać.

……Bo dobra adaptacja nie kończy się wtedy, gdy dziecko przestaje płakać.

Kończy się wtedy, gdy dziecko zaczyna czuć się w żłobku bezpiecznie……

Dyrekcja i Zespół
Żłobka Samorządowego Leśne Skrzaty w Kielcach